Jak zarobić w restauracji na Sylwestra? Kilka praktycznych porad dla restauratorów

Ile płacicie kelnerom, barmanom, kucharzom, pomocy kuchennej za pracę w Sylwestra? Podwójną stawkę czy jeszcze więcej? A ile bierze didżej czy wokalistka umilająca czas gościom tej nocy? Też znacznie więcej niż na co dzień, prawda? I nie należy się im wszystkim dziwić. Sylwester to bowiem czas, kiedy każdy rezygnuje z zabawy w towarzystwie rodziny i bliskich, by po prostu zarobić przyzwoitą stawkę. Restaurator powinien myśleć dokładnie w ten sam sposób. Jeśli ludzie (potencjalni uczestnicy zabawy) są gotowi wydać niemałe pieniądze na kreacje, fryzjera, buty, kosmetyczkę i dodatki to z pewnością kupią bilety na Sylwestra nawet za wysoką cenę. Ale by tak się stało musi być spełnionych kilka warunków i o nich będziemy dzisiaj pisać. Przy okazji podpowiemy, jak dodatkowo zarobić w czasie tej szczególnej nocy. 

Zaproszenie na Sylwestra

Dlaczego tak wiele osób nadal sądzi, że napisanie „wystrzałowa, bombowa, niezapomniana, najlepsza impreza” ma jakąkolwiek moc wywierania wpływu i zachęcania do zakupu? Tak piszą przecież wszyscy… I to zupełnie nie działa. Taka reklama to stracony czas i pieniądze. Warto zainwestować w fachowca, który zwykłą biesiadę przy drugoligowym didżeju opisze w taki sposób, że zgłoszą się ludzie, którzy właśnie tego oczekują! Dzięki temu będziemy mieli w naszej restauracji dokładnie takich gości, jakich chcemy. Unikniemy nieporozumień, że „nie ma szałowej zabawy”. Jeśli manager i właściciel restauracji nie potrafią dobrze pisać – zlećcie to zadanie copywriterowi. Drugą sprawą jest projekt graficzny. Jeśli nie planujecie fajerwerków – nie zamieszczajcie ich na obrazku. Ale możecie pójść dalej. Nie macie budżetu lub zaplecza na sztuczne ognie – napiszcie na zaproszeniu, że zamiast nich robicie zrzutkę na ciepłe koce dla schroniska. Postawcie puszkę i w okolicach północy wrzućcie tam symboliczną złotówkę dla zachęty. Taki prosty ruch sprawi, że być może Waszą zabawą zainteresują się obrońcy praw zwierząt? Dobrze, z pomysłem przygotowane zaproszenie zagwarantuje Wam komplet uczestników zabawy.


Sylwestrowa kampania reklamowa

Od czego należy zacząć, by trafić do jak największej grupy odbiorców reklamy, informującej o balu sylwestrowym w naszym lokalu? Jeśli posiadacie oprogramowanie POS to z pewnością prowadzicie system rabatowy, a więc posiadacie bazę swoich stałych gości. To właśnie oni – na telefony lub maile – powinni jako pierwsi dostać informację. Co dalej? Klasycznym rozwiązaniem jest wydrukowanie plakatów, standów i wkładek do menu w restauracji. A już najważniejsze jest przygotowanie kampanii w social media. Facebook i Instagram to potężne kanały komunikacji z potencjalnymi klientami i zrobienie tam „szumu” jest w dzisiejszych czasach po prostu koniecznością. Ale uwaga! O ile z reguły warto przygotowywać promocje i bonusy za polecenie oferty innym  – nie tym razem! Sylwester to niełatwe logistycznie przedsięwzięcie i trzeba ludziom, podwykonawcom zapłacić podwójnie… Tu nie ma miejsca na rozdawnictwo. I chyba warto się zastanowić, czy chcemy inwestować w reklamę płatną - typu ogłoszenie w prasie. Skoro mamy zarobić to spróbujmy najpierw wyżej wymienionych sposobów, a jeśli zawiodą – można zainwestować w coś, co niestety w rezultacie pomniejszy nasz zysk z Sylwestra. 


Menu sylwestrowe

Każdy lokal przygotuje rzecz jasna menu tożsame z codzienną ofertą, z uwagi na umiejętności szefa kuchni i jego zespołu oraz możliwości zaplecza kuchennego. W restauracjach fine diningowych ludzie przyjdą dla nazwiska szefa i dlatego, że lokal jest sprawdzony. To jasne. W miejscach no name trzeba zachęcić w inny sposób. Nie oszukujmy się – Polak lubi zjeść, a szczególnie lubi jeść oczami. A więc tak na zaproszeniu, jak i potem na talerzach musi być dużo i różnorodnie. Nie zaszkodzi używanie określeń, jak: „bez limitu”, a w gospodach i karczmach: „do syta”. Myślmy, jak goście… Czy nie zabraknie, czy mąż się naje, czy będzie czym popijać… Dla restauratora najważniejsze z kolei jest, by dobrze skalkulować menu. Niewielka pomyłka przemnożona przez liczbę uczestników kolacji sylwestrowej może przynieść zamiast zysku – sporą katastrofę finansową. Co zrobić? Liczyć, sprawdzać się nawzajem, a najlepiej skorzystać z możliwości, jakie daje system do intuicyjnego i zdalnego zarządzania menu. Idealnie wyliczony food cost to podstawa! Czyli mamy taką sytuację: pozycji w menu jest dużo i są dobrze skalkulowane. To może być wciąż za mało, by zachęcić gości do kupienia biletów w wysokiej cenie. Trzeba znaleźć „pomysł”. Może nim być bufet myśliwego zamiast pieczonego dzika, bo ile można robić tę samą kulinarną niespodziankę…? Lub live cooking z użyciem owoców morza? Ludzie dobrze reagują na te słowa: dziczyzna i owoce morza. Jeśli konwencja zabawy na to pozwala, dobrze dodać jeszcze klasyczną zupę tajską Tom Yum Kung. Wówczas Wasze menu stanie się znacznie bardziej interesujące. Gwarantujemy, że to zawsze działa!



Napoje i alkohol na Sylwestra

Dla wielu to bezdyskusyjny priorytet. I każdy lokal radzi sobie z nim na własny sposób w postaci open baru, jakiejś ilości wliczonej w cenę czy możliwości wniesienia swojego alkoholu za opłatą „korkowego”. Nie chcemy wnikać w tę płaszczyznę, bo wiele zależy od przyzwyczajeń w danej lokalizacji na mapie kraju, od standardu przygotowywanej imprezy i od kalkulatora, który zawsze prawdę powie. My chcemy tylko przypomnieć, że jeśli nie chcecie awantur i kiepskich opinii to pamiętajcie, by nie zabrakło lodu oraz ciepłych i zimnych napojów. Nic tak nie wkurza, jak czysta wódka, której nie można zabarwić i schłodzić. To wiedzą wszyscy, ale restauratorzy z jakiegoś powodu czasami o tym zapominają… Ale co zrobić, by dodatkowo zarobić na alkoholu na Sylwestra? Idealnym rozwiązaniem będzie bar z koktajlami. Panie je uwielbiają, a panowie z przyjemnością kupią swoim partnerkom ładnie wyglądające drinki. To nie może być nic zwykłego i tradycyjnego. To musi być coś z efektem „wow!”. Wystarczą trzy, cztery drinki do wyboru i dobry barman. W lokalach, gdzie kolacja jest utrzymana w bardziej eleganckiej niż imprezowej formie można śmiało zaproponować wino pairing. Do każdego dania sugerujemy kieliszek innego wina, uważnie dobranego przez sommeliera. Wówczas sprzedajemy menu tradycyjne lub menu z winem pairingiem. Organizacyjnie jest to sprawa bardziej wymagająca uwagi i czujności obsługi, ale zysk jest całkiem przyzwoity. Warte przemyślenia!

Atrakcje sylwestrowe

Jeśli chcecie zorganizować „Sylwester na Marsie”, a Waszym planem jest wyklejenie krzeseł i parapetów folią aluminiową… to naprawdę przemyślcie jeszcze raz sprawę. Ludzie to pewnie kupią, ale kiedy zderzą się z rzeczywistością to po pierwsze – wystawią negatywne opinie w Internecie, a po drugie – nie wrócą. Nie wolno oszukiwać i iść na łatwiznę. Trzeba zawsze znaleźć pomysł na dobre nazwanie tego, co mamy i sprzedanie dokładnie tego, co dostaną goście. Tematyczne bale sylwestrowe odchodzą już do lamusa przeszłości. I nie ma sensu na siłę przywracać stanu sprzed lat. Jeśli zamawiamy jako atrakcję rewiowe show taneczne – napiszmy tak w zaproszeniu. Nie piszmy, że to „Casino Royal” lub „Paris! Paris!”. Chyba, że… Chyba, że mamy budżet na przygotowanie całego programu artystycznego i wynajęcie do tego agencji artystycznej. Co oczywiście znacznie podroży koszt zaproszeń… Troszkę ryzykowne posunięcie, kiedy wiadomo, że każdy, nawet bar mleczny będzie chciał zorganizować zabawę, by też zarobić. Jakieś atrakcje muszą jednak być. Recital wokalny, znany didżej, orkiestra, zespół, pokaz sztucznych ogni lub fire show. Cokolwiek, co przyciągnie uwagę i spowoduje, że wszystkie bilety zostaną sprzedane. Z całą pewnością najlepszym rozwiązaniem jest zatrudnienie showmana, który zaopiekuje się gośćmi i wciągnie ich do zabawy. Poprowadzi konkursy, opowie żart, zachęci do tańca. To lepsza opcja niż na przykład wiolonczelistka… 


Noworoczna loteryjka z nagrodami

Jak jeszcze można zarobić na Sylwestra? Robiąc oczywiście loterię z nagrodami. Skąd je wziąć? Od sponsorów rzecz jasna. Jeśli nakłonimy zaprzyjaźnione firmy, by przekazały nam jakieś nagrody na losowanie dla gości, możemy się odwdzięczyć reklamą. Na zaproszeniu może być logo danej firmy, można pisać o nich na Facebooku, a didżej wspomni ofiarodawcę podczas imprezy. W losowaniu wezmą udział wszyscy, którzy kupią losy. To nie może kosztować zbyt dużo i powinna być uruchomiona płatność kartą, ale jeśli nagrody będą „grzechu warte” uczestnicy zabawy sylwestrowej chętnie wezmą w niej udział. To jeden z pomysłów, ale może być ich więcej! Fotobudka – jedna sesja gratis, kolejne za opłatą. Ciasteczka z wróżbami noworocznymi – po 5 PLN za sztukę. Licytacja super nagrody ufundowanej przez restaurację… i wiele, wiele więcej. Tak naprawdę wystarczy zrobić w lokalu burzę mózgów, otworzyć się na kreatywność i wymyślać. Potem wszystko dobrze opisać i ruszyć w świat, by podbić serca gości, którzy przyjdą do Was na Sylwestra, a potem będą wracać przez cały rok. Czego serdecznie wszystkim życzymy!


Andżelika Nowak
Copywriter, scenarzysta. Jej domeną jest sektor HoReCa, przez wiele lat zajmowała się wprowadzaniem na rynek i reaktywacją restauracji. Stawia na głęboki research i teksty autorskie. Wkrótce na rynku pojawi się jej książka „Jak pisać, żeby sprzedać”.

Czytaj także

Dzień kobiet w restauracji

16 lutego 2019 5 minut na przeczytanie

Co wybrać: food truck czy lokal stacjonarny?

28 lutego 2019 5 minut na przeczytanie

Wielkanoc w restauracji

3 kwietnia 2019 5 minut na przeczytanie

Majówka w restauracji. Jak zarobić w długi weekend majowy?

18 kwietnia 2019 5 minut na przeczytanie

Wypróbuj Poster za darmo

Dołącz do 50,000 lokali, które już wypróbowały program do gastronomii Poster — załóż konto już teraz. Pierwsze 15 dni całkowicie za darmo.

Zaloguj się do Poster

Zapomniałeś nazwy swojej subdomeny w Poster?