Restauracja Slow Food

Wiele się o tym mówi…

Ale czy na pewno wszyscy wiedzą, czym jest restauracja Slow Food?

Coraz częściej w branżowych mediach w Polsce są akcentowane te kulinarne przedsięwzięcia, które promują zdrowe, przemyślane odżywianie się, proekologiczną filozofię zero waste czy w końcu ruch Slow Food. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że świat gastronomii mocno przyspieszył i skierował swoje wysiłki w stronę produktów przetworzonych i szybkich, mało wartościowych potraw. Obecnie restauracje i bary z fast foodami zdominowały krajobraz miast tak w Polsce, jak i we wszystkich innych krajach średnio i wysoko rozwiniętych. Stawia się na szybkość i taniość. Na drugi plan odeszło celebrowanie posiłków w spokojnej atmosferze delektowania się jedzeniem. Głośno mówi się o tym, że tylko w XX wieku w Europie bezpowrotnie zniknęło około 75% produktów, zaś w Stanach Zjednoczonych stanowi to około 90% odmian roślin oraz gatunków zwierząt hodowlanych. W odpowiedzi na tak katastroficzną wizję, w połowie lat 80-tych powstał we Włoszech ruch Slow Food, który dopiero od niedawna stał się popularny także w Polsce. W mediach społecznościowych kolejne Slow Food restauracje chwalą się taką rekomendacją i trzeba przyznać, że mają powód do dumy. 

Na czym polega Slow Food?

Zacznijmy od wyjaśnienia regułek, które wielokrotnie przytaczane w różnych artykułach i opracowaniach mogą być jednak dość niejasne… Otóż Slow Food jest tak organizacją, jak i ruchem społecznym, który skupia osoby zorientowane na ochronę tradycyjnej kuchni tożsamej dla danego miejsca na świecie. Przy czym owa ochrona dotyczy nie tylko tego, co na talerzu! Mowa jest bowiem również o uprawie roślin i nasion, hodowli zwierząt, a nawet sposobów prowadzenia gospodarstwa. Przy czym trzeba zapamiętać, że tu nie ma jednej zasady, równiej dla wszystkich. Jest dokładnie odwrotnie. Ile kuchni, tyle indywidualnego podejścia - o czym będziemy pisać w dalszej części artykułu. Tymczasem mała uwaga. Slow Food to nie to samo, co uprawy i żywienie ekologiczne. Slow Food to coś znacznie więcej. Choć zabrzmi to poważnie, trzeba podkreślić, że ten ruch realizuje wytyczne zrównoważonego rozwoju. Co to znaczy? Otóż promuje oczywiście wszelkie działania proekologiczne, ale nie mniej skupia się na działaniach społecznych i na ekonomicznej płaszczyźnie podejmowanych i realizowanych działań. 


Slow Food i jego tło historyczne

Dokładnie w 1986 roku z inicjatywy Carla Pertini powstał we Włoszech ruch Slow Food. Jak łatwo się domyślić, stało się to podczas prowadzonej debaty na temat zdrowego żywienia. Już wówczas stało się oczywiste, że coraz popularniejsze fast foody i żywność wysoce przetworzona są wyrokiem dla organizmu człowieka. Od tamtego momentu organizacja rozrosła się na skalę międzynarodową i jest w tym momencie obecna na wszystkich kontynentach. Zrzesza mocno ponad 60 tysięcy członków i zdecydowanie więcej sympatyków. Choć podobno nie ma uniwersalnego przepisu na zdrowie, misja Slow Foodu zawiera bezcenne porady, które wdrożone w życie, znacznie poprawią jego jakość. 


Restauracja slow food co to jest?

Żeby odpowiedzieć na tak postawione pytanie, trzeba zrozumieć, co jest celem ruchu. Zacznijmy od tego, że misja organizacji skupiona jest na próbie zmienienia nawyków, ale też na zwiększeniu świadomości konsumentów. Czyli nas wszystkich. Zbyt duży pośpiech przekłada się na coraz mniejszą uwagę, jaką przykładamy do wyboru żywności. Samo jej spożywanie stało się pospieszne, często przypadkowe. A w Slow Foodzie chodzi o to, by jeść… z przyjemnością. Celebrować chwile spędzone za stołem, wybierać świadomie i cieszyć się smakiem. Slowfood restauracja jest zatem miejscem, które zapewnia taką atmosferę. Ale to oczywiście nie wszystko… Przejdźmy do manifestu ruchu, w którym głównym przesłaniem jest „ochrona prawa do smaku”. Z jednej strony chodzi o wspomniane wcześniej cieszenie się smakiem podczas jedzenia i odkrywanie kolejnych jego warstw. A z drugiej o dość zatrważający fakt, że na świecie istnieją tak naprawdę miliony gatunków warzyw, a mimo to tylko dziesięć z nich stanowi aż 90% światowej produkcji! Co to oznacza? Że tak naprawdę jesteśmy pozbawiani tak wielu setek, tysięcy, milionów smaków… W restauracji z rekomendacją Slow Food mamy szansę zatem zetknąć się z rzadszymi produktami i docenić ich smak. A co ważne, będą to najpewniej produkty tożsame z danym regionem, wyprodukowane z poszanowaniem natury i tradycji. 


Concept restauracji Slow Food

Kolejnym celem Slow Foodu jest chęć ocalenia od zapomnienia potraw regionalnych, najlepiej bazujących na zdrowej żywności. Stworzenie takiej restauracji nie jest w takich okolicznościach sprawą prostą, ale udaje się to kolejnym lokalom w Polsce. Koncepcja jest warta rozważenia, jeśli restauracja bazuje na produktach dostarczanych od okolicznych dostawców, a warunki uprawy i hodowli są zgodne z wytycznymi ruchu. Nie wystarczy redakcja ładnie brzmiących sloganów na stronie internetowej i w social mediach… Tu potrzeba globalnej zmiany myślenia o żywieniu. Jak stworzyć restaurację, która ma szansę na oficjalną rekomendację ruchu Slow Food? Lub chociaż stworzyć koncept bliski tej idei? A więc po kolei: najpierw dobra lokalizacja, najlepiej taka, która jest bogata w regionalne dania – wówczas będzie łatwiej. Następnie zatrudnienie świadomych, odpowiedzialnych ludzi do kuchni, którzy zrozumieją zamysł i będą znali tradycyjne przepisy. Dobrze oczywiście przy okazji wyposażyć się w program gastronomiczny, ułatwiający prowadzenie gospodarki magazynowej czy liczenia food costu. Aplikacja restauracji to tak naprawdę ważny element zarządzania każdym lokalem, także slowfoodowym. Nie mniej jednak bardzo istotną kwestią jest znalezienie niewielkich, regionalnych producentów żywności i nawiązanie właśnie z nimi współpracy. Misją organizacji jest ochrona przedsiębiorców, którzy zajmują się produkcją żywności oryginalnej, niespotykanej w innym miejscu. Dlaczego? Wróćmy do początku rozważań o ruchu Slow Food. Nie jest mitem, że każdego dnia znikają dziesiątki gatunków roślin i niestety zwierząt. Organizacja chce chronić zatem wszystkich, którzy dbają, by z powierzchni ziemi nie znikały kolejne produkty. Nawet, jeśli ich smak, barwę, aromat miałaby poznać tylko garstka gości. 


Slow Food w Polsce

Ruch swoją inaugurację w Polsce miał dopiero w 2002 roku, ale w ostatnich latach zyskuje coraz więcej zwolenników. Kolejne restauracje chwalą się charakterystyczną rekomendacją, na której logo widnieje ślimak. Mają powody, bo jak wykazała powyższa analiza – nie tak łatwo zrozumieć w pełni idei tej organizacji, a co dopiero wdrożyć ją z powodzeniem. Z całą pewnością jednak warto odwiedzać restauracje Slow Food. Co nas tam czeka? Przede wszystkim gwarancja, że jesteśmy w miejscu niezwykłym, gdzie wszystko jest starannie przemyślane i nic nie dzieje się przypadkiem. Produkty – od niewielkich i przede wszystkim lokalnych producentów. Dania – oparte na regionalnych, tradycyjnych przepisach. Smak – wyraźny, oryginalny, wyjątkowy. Atmosfera – wyciszenie, brak pośpiechu, celebracja. Do takiego miejsca nie wpada się na szybki lunch. W takim lokalu na danie trzeba być może poczekać odrobinę dłużej (choć nie zawsze) i z reguły zapłacić za nie odrobinę więcej. Nie da się ukryć – unikatowe produkty i skrupulatna obróbka kosztują inaczej niż… fast food (!). 


Co może zaskoczyć podczas wizyty w restauracji Slow Food?

Rzecz jasna zdecydowana większość restauracji z rekomendacją Slow Food deklaruje, że oferuje dania, będące w zgodzie z główną ideą. I tak jest w istocie, ale warto pamiętać, że w takim lokalu niekoniecznie całe menu będzie bazowało na regionalnych produktach. Mogą pojawić się także owoce morza czy egzotyczne owoce. Podobnie wygląda sprawa z technologią. Tradycyjne przepisy są przygotowywane przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu i metod obróbki. Ważne, że taka restauracja oferuje smaki, które nawiązują do regionalnego i tradycyjnego charakteru. Mają po prostu polskie korzenie kulinarne i wyróżniają się współpracą z lokalnymi dostawcami i producentami żywności. Tak czy inaczej – warto takie miejsca odwiedzać! 


Andżelika Nowak
Copywriter, scenarzysta. Jej domeną jest sektor HoReCa, przez wiele lat zajmowała się wprowadzaniem na rynek i reaktywacją restauracji. Stawia na głęboki research i teksty autorskie. Wkrótce na rynku pojawi się jej książka „Jak pisać, żeby sprzedać”.

Czytaj także

Toaleta w restauracji czy lokalu gastronomicznym

28 marca 2019 6 minut na przeczytanie

Jak otworzyć restaurację

2 maja 2019 8 minut na przeczytanie

Jak założyć firmę cateringową

29 maja8 minut na przeczytanie

Jak otworzyć pub?

4 września4 minuty na przeczytanie

Wypróbuj Poster za darmo

Dołącz do 50,000 lokali, które już wypróbowały program do gastronomii Poster — załóż konto już teraz. Pierwsze 15 dni całkowicie za darmo.

Zaloguj się do Poster

Zapomniałeś nazwy swojej subdomeny w Poster?